Sezonowe odżywianie, wspieranie lokalnych, małych producentów, różnorodność w kuchni, poszukiwanie zdrowych zamienników dla glutenu, to powody dla których zaczynam coraz częściej sięgać po kasztany jadalne w swojej kuchni. Do tej pory stosowałam głównie mąkę kasztanową, teraz przyszedł czas na całe owoce. nfd

Inspiracją do upieczenia tego ciasta jest niemiecka książka, “Weihnachten, Das Goldene Von GU, Kochen und Backen Für Ein Glänzendes Fest”, pełna przepisów na czas Adwentu oraz Świąt Bożego Narodzenia – prawdziwa kopalnia ciekawych pomysłów. Moje ciasto odbiega nieco od orginalnego przepisu. Gotowy krem kasztanowy ze słoika zastąpiłam, w odpowiednich proporcjach, gotowanymi kasztanami jadalnymi oraz miodem :).

Przepis:  nfd

  • 100 g gorzkiej czekolady (70%)
  • 3 jajka
  • 100 g masła lub masła klarowanego
  • szczypta soli
  • szczypta wanilii
  • 200g ugotowanych kasztanów jadalnych
  • 3 duże łyżki miodu
  • 3 płaskie łyżki mąki z tapioki
  • polewa czekoladowa – opcjonalnie 😉

Wykonanie:

  1. Formę o średnicy 25 cm  wyłożyłam papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzałam do 150°.
  2. Gorzką czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej. W misce utarłam na gładką masę miód z masłem o temperaturze pokojowej, solą, wanilią oraz jajkami. Następnie dodałam pokruszone kasztany jadalne i wszystko zblendowałam. Na samym końcu wlałam roztopioną czekoladę, wymieszałam.
  3. Ciasto przelałam do foremki, wyrównałam powierzchnię i wstawiłam do piekarnika. Piekłam koło 24 minut, czas będzie się różnić w zależności od piekarnika. Ciasto powinno być lekko mokre.
  4. Ciasto zostawiłam do wystygnięcia w formie.

Nowych oraz lokalnych składników w kuchni życzę :)!

Advertisements